Cz.
1
*Oczami
[t.i]*
Mieszkam
w Londynie już rok. Ukończyłam liceum, mam bardzo fajną prace.
Mianowicie taką, że tańczę różne choreografie do teledysków.
Dzisiaj mam wole i umówiłam się z moją przyjaciółką Darią na
dziś wieczór, że pójdziemy razem do najlepszego klubu w Londynie,
więc zaczęłam się szykować. Najpierw nałożyłam lekki makijaż,
następnie założyłam sukienkę którą dostałam na urodziny od
Darii. Gdy byłam już gotowa zadzwoniłam do niej:
[t.i]-
Hej
D-
Hej
[t.i]-
Za ile będziesz ??
D-
Jestem już pod twoim domem :)
[t.i]-
Co? Jak? Kiedy?
D-
Nie zadawaj pytań tylko wychodź.
[t.i]-
Okej, już wychodzę.
Jak
wyszłam Daria już faktycznie na mnie czkała w swoim BMW. Podeszłam
do niej, przywitałyśmy się i oceniłyśmy nawzajem, troszkę
miłych słówek. Chwilkę później znalazłyśmy się już pod
klubem. Gdy już znalazłyśmy się wewnątrz zajęłyśmy miejsca
przy zarezerwowanym stoliku. Daria poszła zamówić nam po drinku.
Gdy wróciła chwilkę później kelner przyniósł nam zamówiony
napój. Wypiłyśmy jeszcze kilka kolejnych drinków i poszłyśmy na
parkiet gdy tańczyłyśmy nagle ktoś zaczepił Darię i
zaproponował jej taniec, no jak to Daria ładna, zgrabna potrafi
mieć każdego. Gdy zostałam sama nie przejęłam się tym i
tańczyłam dalej, nagle poczułam czyjeś dłonie wędrujące po
mojej tali, a jak się odwróciłam zobaczyłam przystojnego
brązowookiego chłopaka, który wyglądał mniej więcej na mój
wiek. Zapytał mnie czy z nim zatańczę, pomyślałam czemu nie? I
się zgodziłam. Jak za zawołanie puścili wolny kawałek,
oczywiście chwycił mnie w pasie a ja zaplotłam ręce wokół jego
szyi, głowę oparłam o jego tors. Nim piosenka się skończyła
zaczęło mi się kręcić w głowie, więc wyrwałam się z uścisku
chłopaka i wyszłam na świeże powietrze.postałam tak z 5 minut
gdy zobaczyłam jak znany mi już chłopak zmierza w moim kierunki
usiadłam na krawężniku. Po kilku sekundach znalazł się koło
mnie.
-Coś
się stało?-zapytał z troską w głosie.
-Nie,
wszystko jest dobrze, trochę się źle poczułam i tyle.
-Na pewno?
Może odprowadzę cię do domu ?
-Jeśli
możesz.
-Oczywiście,
że mogę-Wtedy zobaczyłam jego białe ząbki. Pomógł mi wstać,
następnie napisałam do Darii, że wracam do domu, aby mnie później
nie szukała. Szliśmy przez park i nagle mnie olśniło, że nie
znam jego imienia. Więc postanowiłam się go spytać o to.
-Emm
… jestem [t.i]-powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
-Ah
no tak zapomniałem. Zayn, przepraszam ale wypadło mi to z głowy
jak cię tylko zobaczyłem przed domem.-I po ostatnich słowach nic
nie zrozumiałam. Widział mnie przed domem? Jakim cudem? Kiedy? Te
pytania ciągle chodziły mi po głowie.
-Jak
to pod domem?-Stanęłam i spojrzałam mu w oczy. Miał takie
śliczne, błyszczące, duże czekoladowe oczy. Mogłam w nich
zatonąć.
-Em
wiesz mamy dziś taką ładną noc. Gdzie mieszkasz?-Zapytał się
mnie chociaż chyba dobrze znał mój adres. Powiedziałam mu i
poszliśmy. Do końca drogi nie rozmawialiśmy, ale gdzieś w połowie
Zayn złapał mnie za rękę, zrobił to nie pewnie, ale zauważył,
że się uśmiechnęłam i na jego twarzy także zagościł śliczny
uśmiech.
...................................................................................................................................................................
Tak oto koniec części 1. Mam nadzieję, że się wam spodoba. I bardzo proszę jeśli przeczytałaś/eś to skomentuj dla ciebie to chwilka a dla mnie motywacja do pisania :3
