Cz.1
-Nie, nie jesteśmy razem. Zrozum to w końcu! Mam już dosyć. Wszystkim mówisz, że jesteśmy razem ale tak nie jest! - I się rozłączyłam. To teraz tak może od początku. Nazywam się [T.i], mam 17 lat i mieszkam sama w Paryżu. Jestem Polką, ale przyjechałam tu do szkoły projektantów. Mieszkam tu już 2 rok. Tak tak wiem to dziwne, że 15 lat i już rodzice cie puszczają samą do wielkiej Francji, ale to nie tam. mam tylko mamę, to znaczy ja tak uważam, ponieważ mój ojciec zostawił mnie, brata i moja mamę samych gdy miałam 6 lat a mój brat 2. Nie mam chłopaka, i zaprojektowałam już dosyć sporo sukienek i nie tylko, a zostały uszyte 3 sukienki mojej kreacji, 6 bluzek i 2 suknie ślubne. Zarabiam dość sporo i sama się utrzymuję plus przesyłam pieniądze mojej mamie do Krakowa, ponieważ jest nie zdolna do pracy. Okej więc teraz wrócę do rzeczywistości.
Na samym początku gadałam przez telefon a raczej się kłóciłam, a może jeszcze inaczej próbowałam przemówić do rozsądku takiemu jednemu idiocie. Wmówił sobie, że jesteśmy razem. No ludzie proszę jak tak można? Okej a wracając, mój były chłopak obecnie znajduje się w Danii, zerwaliśmy właśnie dla tego ale prawdopodobnie już razem nie będziemy bo on ma już inną, ta moja ironia losu. Dziś jestem umówiona z moją przyjaciółką Juljet (czytaj: Dżuljet) aby popracować nad nowym projektem, suknia ślubna na zamówienie, o bosz nienawidzę robić na zamówienie, wolę sama projektować, jeśli się nie spodoba to nie ale są jeszcze inne i według mojego pomysłu a na zamówienie to trzeba wszystko według klienta.
*Kilka godzin później*
Jestem już gotowa do wyjścia. wychodząc zamknęłam drzwi od domu i zadzwoniłam do Juljet.
-Hej, ja już zaraz będę u ciebie.
-Okej, czekam.
Szłam przez park od rana padało, a ja nie nawiedzę takiej pogody. No i znając moje szczęście poślizgnęłam się na trawie bo szłam na skróty. Zamknęłam oczy by nie widzieć upadku, ale minęło już kilka sekund a ja dalej nie upadłam, zdziwiłam się. Gdy otworzyłam jedno oko to zboczyłam śliczne niebieskie oczy, nie mogłam uwierzyć w to bo tylko jedna osoba na świecie miała takie oczy. Tak to był Niall (Pochodzi z Irlandii, ale mieszkał w Polsce), mój były.
-Miłe spotkanie co nie mała?
-Em no em tak. - Powiedziałam to lekko zmieszana.
*******************************************
Zaczęłam nowy ponieważ jednak nie usuwam bloga a z Justinem na razie nie będę dokańczać ponieważ nie mam weny :(
hej
OdpowiedzUsuńczemu tu nie ma bohaterów
bardzo fajne
na moje pytanie możesz odpowiedzieć na facebook
https://www.facebook.com/profile.php?id=100004849323434
to jest mój link
http://goska18114.blogspot.com/ a to mojego bloga
Spoczko :) Zapowiada się fajnie :* Czekam na dalszy ciąg <3
OdpowiedzUsuń