Cz.4
Gdy wyszłam z łazienki to Juljet już na mnie czekała z popcornem i napojami, usiadłam koło niej i zaczęłyśmy oglądać. Skończyłyśmy mniej więcej około 4 w nocy :D Lubie oglądać horrory ale tym razem jakoś się bałam, a to do mnie nie podobne. Postanowiła położyć się spać.
*Rano*
Obudziłam się przez pukanie do drzwi wejściowych, gdy spojrzałam na zegarek była 13! O bosz ile ja spałam! Szybko wzięłam swoje rzeczy i pobiegłam na dół do łazienki i co ja tam zobaczyłam? Takiego przystojniaka że szok.
-Hej jestem Jeremi.-No i się tak słodko uśmiechnął.
-Ymm cze-część jestem emm jestem .....
-[T.I], to jest [T.I].-Powiedziała Juljet i zaczęła się śmiać patrząc na mnie. OMG ja jestem nadal w piżamie.
-Słodka piżamka [T.I].-Powiedział i znów się słodko uśmiechnął.
-Emm to ja na chwilkę przepraszam.-Powiedziałam i zrobiłam się cała czerwona.
-To ty [T.I] leć a my będziemy w salonie piżamko.-I znów zaczęła się śmiać a z nią Jeremi. Szybko poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i się ogarnęłam, troszkę tuszu na rzęsy i gotowa. Gdy wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni zrobić sobie kanapkę to poczułam czyjś wzrok na sobie, gdy się odwróciłam wpadłam na Jeremiego.
-Em ja ja przepraszam.-Ledwo co wyjąkałam. Co się ze mną dziej? Nigdy żaden chłopak tak na mnie nie działał a zwłaszcza taki którego jeszcze nie znałam. To troszkę dziwne.
-Nic się nie stało, to moja wina bo chciałem się napić wody no i powinien był poprosić zamiast sam się obsługiwać.-Powiedział to i na końcu przegryzł wargę, o mom nie wiem czemu ale poczułam chęć wbicia się w te pełne wargi.
-Już ci nalewam. Juljet mówiła, że zostajesz na noc, tak?
-Tak, oczywiście jeśli tobie to nie przeszkadza.
-A czemu miało by mi to przeszkadzać skoro to nawet nie mój dom?
-No bo będę z tobą w pokoju.-Powiedział to biorąc ode mnie szklankę z wodą i puszczając mi oczko.
-Co?!
-Oj mała co ty masz z tymi ciągłymi pytaniami?
-A już kumam on na materacu a ja na łóżku tsa?
-Nie, ja na łóżku.
-Czyli ja na materacu ok, idę dmuchać go.-Powiedziałam troszkę markotna bo wiedziałam dobrze o co im chodzi. Dobiegł wieczór i postanowiliśmy w coś zagrać.
-Toooo...
-To...
-To butelka?-Odpowiedziałam za nich bo oni nie umieli jak widać. Wszyscy pokiwali głowami, fajnie bo tylko 3 osoby. Pierwsza kręciła Juljet i wypadło na mnie, wiedziałam po jej uśmieszku, że to nie wróży nic dobrego dla mnie.
-[T.I] Wyzwanie czy pytanie? Hymmm?
-Nie będę sztywna no więc wyzwanie.
-Heh zapowiada się ciekawie.- powiedziała to patrząc raz to na mnie a raz na Jeremiego.
-Podejdź do Jeremiego i pocałuj w usta.
-Ale ja go nie znam nawet tak dobrze.
-Ale mi to nie przeszkadza.-Powiedział Jeremi z błyskiem w oku. Postanowiłam zaryzykować i podeszłam do niego, on wstał i zbliżył do mnie swoje piękne usta. No i stało się. Pocałowałam go, jego usta idealnie pasowały do moich, no i w tym momencie wszystko wróciło, znów. Odsunęłam się od niego i pobiegłam do łazienki całą zapłakana, zamiast miłego i przyjacielskiego Jeremiego zobaczyłam Nialla, a ja mu nigdy nie wybaczę. On zranił mnie i mojego przyjaciela. Miałam już dość nie wiem czemu to zrobiłam, ale chwyciłam za żyletkę i dwa razy pociągnęłam nią po nadgarstku. Ulżyło mi troszkę ale zaczęło strasznie boleć więc otworzyłam drzwi i zobaczyłam jego, tym razem tylko Jeremiego a nie Jeremiego z twarzą Nialla. Chwycił mnie za rękę a ja wyrwałam się i uciekłam do pokoju zamykając się na klucz. Nie spodziewałam się, że on będzie miał do nich klucz a jednak, ale skąd, w sumie teraz to nie jest ważne. Wszedł z apteczką klękną na przeciwko mnie.
-Pokaż rękę.
-Nie.
-Proszę.-Tak to słodko powiedział, że pokazałam, on ją wziął i zaczął przemywać a to tak zaczęło szczypać, że znów zabrałam rękę, ale on ją wziął delikatnie i zabandażował.
-Dlaczego?
-Co?
-Dlaczego to zrobiłaś? I dla czego uciekłaś?
-Nie chce mi się o tym gadać, nawet cię nie znam i mamci się zwierzać? Na pewno nie!
-To mnie poznaj przybliżył się do mnie i znów pocałował, na początku nie odwzajemniałam, ale stwierdziłam, że nie mogę zmarnować takiego pocałunku, on zmieniał się w coraz bardziej namiętny i pełen pasji.
****************************************************
Wiem imagin z Niallem a tu go nie ma, ale to tak musi być aby nabrało sensu do następnej części. Tak jak mówiłam jest teraz cz.4 A ja idę teraz spać bo jutro zarywam nockę. Nie wiem jak wy ale ja muszę obejrzeć 1DDay. zaczyna się o 20 a kończy o 4 więc trzeba troszkę dłużej pospać aby mieć siły na jutro. I tak jak mówiła wcześniej cz.5 będzie w sobotę lub niedzielę, no chyba, że znajdę troszeczkę więcej czasu i napiszę wcześniej. Tu możecie pisać do mnie i się pytać o cokolwiek chcecie : https://www.facebook.com/julita.turzynska
A tu zdjęcie i opis Jeremiego
Jeremi- 16 lat. Mieszka w Paryżu, ale jest Polakiem. Jest miły, uroczy, zabawny i przystojny. Jest utalentowany muzycznie, potrafi także tańczyć.
Miłego czytania <33

Jejciu ale zarąbisty imagin *.* Mam nadzieje że dodasz nexta jak najszybciej !!! =D
OdpowiedzUsuń