Cz. 2
-Miłe spotkanie co nie mała?
-Em no em tak. - Powiedziałam to lekko zmieszana.
-Skoro znów na mnie lecisz to może pójdziemy na kawę?-Zapytał śmiejąc się ze swojego suchara, mówiłam dla czego z nim zerwałam? Nie? Okej to teraz powiem. Było to zanim wyjechałam, Było wszystko w porządku do puki nie zaatakował mojego najlepszego przyjaciela Liama. Zaczęło to się pięknego, ciepłego lecz lekko wietrznego, ale teraz tak na serio, było to dokładnie 21 lipca, poszłam z Liamem na zakupy, tak może to trosze dziwne, ale on uwielbiał zakupy a ja uwielbiam zakupy z nim, a teraz wracając do tematu, więc poszłam z nim na zakupy aby wybrać odpowiedni materiał i kilka dodatków do uszycia sukienki na rozmowę od której zależało to czy dostanę się do tej szkoły czy nie, i gdy już wszystko miałam to postanowiliśmy wracać i zazwyczaj ja i Liam trzymaliśmy się za ręce tak po przyjacielsku, ale jak widać Niall zrozumiał to troszkę inaczej i od razu rzucił się z pięściami na Liama, już wiedziałam, że to nie chłopak dla mnie. Po całej tej akcji dostałam się do szkoły i jak najszybciej wyjechałam. Od 2 lat nie mam kontaktu z Liamem, a do teraz nie miałam z Niallem. A teraz wrócę do rozmowy.
-No dob-I nagle przypomniałam sobie to wszystko i to, że zaraz mam być u Juljet.-Nie!
-Czemu? -Zapytał oburzony i od razu wyrwałam się z jego objęć omijając go i idąc prosto do Juljet. Niestety nie poszło po mojej myśli i złapał mnie za nadgarstek, próbowałam się mu wyrwać ale on coraz mocniej ściskał swoją ręką mój nadgarstek, Zaczęłam krzyczeć aby puścił mnie ale nic z tego. Całe szczęście, że dosłownie 2 domki dalej mieszkała Juljet i usłyszała moje krzyki. Wybiegła i zaczęła krzyczeć, że jak mnie ie puści to zadzwoni po policje, ale to nic nie dało.
-Hahahaha, bardzo śmieszna jesteś. Ona teraz pójdzie ze mną! - Zaczął krzyczeć.
-To w takim razie dzwonię po policję! [T.I] Jego imię już!
-Niall!
-Zatkaj się albo zobaczysz na co mnie stać! - Krzyknął ponownie i uśmiechnął się z wyższością. Juljet zadzwoniła i policja była po 5 minutach, ale niestety on zdążył już uciec. Pojechałam z przyjaciółką na komisariat aby złożyć zeznania i pojechałyśmy do niej aby odpocząć troszkę i się odstresować po tej całej akcji i zabrałyśmy się do roboty. nasza sukienka wyglądała mniej więcej tak : http://www.zaslubiny.pl/files/trescimg_thumbs2/56fa94ad89922ff33553e2fe4dba997d.jpg
****************************************************************
A oto 2 część, wiem krótka ale to taki jakby wstęp, więc jeszcze jakieś 2 części będą kródkie potem będą dłuższe, odrazu mówię, że nie wiem kiedy będzie kolejna. Miłego czytania :3
Niezły ;D
OdpowiedzUsuńSuper :*
OdpowiedzUsuń