sobota, 28 grudnia 2013

Imagin z Liamem

Część 1.
Mam na imię [T.I] i mam 19 lat. Jestem dosyć sławną modelką. Mieszkam w Londynie od 2 lat. Jestem fanką One Direction. Właśnie odbywa się pokaz mody, jeszcze tylko 3 kreacje i koniec na dziś.Gdy wyszłam na wybieg zainteresowałam się pewną osobą, która dokładnie mi się przyglądała, jednak nie mogłam się dokładnie przyjrzeć bo musiałam schodzić z wybiegu. Koniec pokazu, w końcu, ale dalej nie dawało mi spokoju to, że nie wiem kto to był. Wiem, że skądś tą osobę znam, ale skąd? Jest już wieczór więc pora wracać, niestety muszę na piechotę. Poszłam do garderoby się przebrać. Gdy wychodziłaś włożyłaś słuchawki w uszy i postanowiłam ruszyć. Mój dom znajduje się troszkę daleko więc poszłam na skróty przez park. Włączyłam piosenki 1D i ruszyłam. Nagle wpadłam na kogoś i upadłam w kałuże, no tak gorzej już nie może być, jestem cała mokra bo wczoraj jak to w Londynie padało i są kałuże.
-O nie! Jestem cała mokra.
-Poczekaj, pomogę ci wstać.-Usłyszałam ten anielski głos.-To moja wina, patrzałem za siebie czy nie goni mnie paparazzi.
-Dzi-dzi dziękuję.-Wydukałam z ledwością bo zobaczyłam w końcu jego twarz. To był nie kto inny jak Liam Payne. Zrobiłam się cała czerwona bo całe spodnie miałam mokre. 
-Wiesz to moja wina bo ja słuchałam właśnie waszych piosenek i się zamyśliłam.-Czułam jak moje policzki coraz bardziej się rumienią. 
-Nic nie szkodzi-Zaśmiał się delikatnie.-Nic cię nie boli?
-Nie, nie jest w porządku pomijając fakt przemoczonych ubrań.-Troszkę się na tą myśl skrzywiłam i wiedziałam, że Liam to zauważył.
-Umm poczekaj.-Zdjął swoją kurtkę i dał mi ją.-Trzymaj, Gdzie mieszkasz?
-Kilka ulic za parkiem jeśli pójdę skrótem. 
-To chodź, odprowadzę cię bo jest już ciemno a taka ładna dziewczyna jak ty nie może sama iść bo jest już ciemno.-Na 100% zrobiłam się cała czerwona. Kiwnęłam głowom, że się zgadzam. A on co? Złapał mnie za rękę *.* i szliśmy w ciszy, nagle się odezwał.
-jak masz na imię?
-Ja?
-Tak.-I się uroczo zaśmiał.
-Em [T.I].-Szliśmy w ciszy.
*Pod domem*
-Miło było mi cię poznać, wiesz tak osobiście.
-Mi również, ale jak to tak osobiście? Nie rozumiem.
-Bo byłam już na waszych koncertach i no niby mam z tobą zdjęcie i wszystko ale ty i tak mnie nie pamiętałeś. Teraz zapewne też nie.-Zrobiło mi się tak smutno, że aż mi zły zaczęły spływać po policzku.
-Ej, nie płacz. Może nie pamiętam wszystkich ale wszyscy jesteście w moim sercu. A ty szczególnie.-Nie rozumiałam jego słów ale złapał mnie za rękę i dał mi jakąś kartkę. Spojrzałam na niego a on tylko się uśmiechną i przybliżył się do mnie, podniósł mój podbródek i delikatnie musnął moje usta. To było cudowne uczucie, a zarazem spełnienie moich najskrytszych marzeń. Zanim zdążyłam się ocknąć usłyszałam ciche "Do zobaczenia" i zobaczyłam jak odchodzi.

*******************
Są 3 komy więc dałam. Proszę komentujcie <3  Jeśli będą teraz 4 komy to jutro pod wieczór dam 2 cz. :)

6 komentarzy:

  1. O my goth jakie slodke aa sliczne cudowne no nie mam slow

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta wyżej dobrze gada, polać jej ^^ /Nettka mała wiesz o co kaman <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz dalej!!!!! Kocham twoje imaginy <3 <3
    PS. Twoja BFF ciebie pozdrawia :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. napiszę, przepraszam, miał być wczoraj ale nie dałam rady :( Miałam mały problem i nie mogłam.

      Usuń