wtorek, 1 października 2013

Imagin z Zaynem cz.7

Cz.7
Zanim dojechałam do domu, Zayn dzwonił do mnie 22 razy! Ale ja za każdym razem odrzucałam od niego połączenie. W końcu dojechałam do domu, weszłam do środka, usiadłam na kanapie i przykryłam się kocem, nawet nie zapalałam światła, nie przebrałam się, bo po co mam to robić skoro mój świat już się zawalił? Ten obraz Zayna z tą szmatą jest nie do zniesienia, a jednak ciągle miałam go w głowie.
Nie mogłam zasnąć, siedziałam tak płacząc do rana. Jak chciałam wstać to od razu kręciło mi się w głowie, nogi miałam odrętwiałe.postanowiłam się troszkę rozruszać, gdy weszłam do kuchni po tabletki na ból głowy zobaczyłam go, zaczęłam wszystko sobie przypominać. Ten dzień kiedy sobie przypomnieliśmy, a bardziej uświadomiliśmy, że się znamy od małego, to wszystko do mnie wróciło, te wszystkie wspomnienia, i to jak mnie pocieszał, kiedy moja pierwsza miłość mnie zdradziła, to bolało ale on był przy mnie, a teraz? Teraz go nie ma bo to on jest na miejscu Carlosa. Moje rozmyślenia przerwał głośny dźwięk rozchodzący się po całym mieszkaniu, to chyba musiał być dzwonek do drzwi. Podeszłam do nich cała opatulana kocem, a  cały salon był w zużytych chusteczkach, no więc wracając do tematu, cała zapłakana i zasmarkana w kocu i chusteczką w ręce podeszłam do drzwi i kogo tam ujrzałam?? No nie pomyślałabym, że będzie miał taki aby do mnie przyjść po tym.
-Czego tu jeszcze chcesz?? Mało ci jeszcze?! -Krzyczałam na niego, ale po pewnym momencie naszego milczenia nie wytrzymałam i wybuchnęłam głośnym płaczem upadając przy tym na kolana. Twarz schowałam w ręce, które były przy kocu, dzięki temu moje łzy były wchłaniane w materiał. nie wiem jak i kiedy znalazłam się na kanapie w salonie, a gdy podniosłam głowę troszkę wyżej zobaczyłam załamanego Zayna, pierwsze co do głowy mi przyszło to "Dobrze mu tak, niech się poczuje przynajmniej w połowie tak źle jak ja", a druga myśl "Troszkę mi go szkoda, na pewno żałuje tego co zrobił". Od razu się od niego odsunęłam wstając z kanapy, no ale ból głowy mi w tym przeszkodził i upadłam, nie mogłam wstać, strasznie słabo się poczułam a oczy mi się same zamykały, nie wiedziałam o co chodzi, ale co miałam zrobić, oczy w końcu same mi się zamknęły, a ja nie miałam siły ich otworzyć. czułam tylko jak ktoś mnie niesie, a co później się działo nie mam pojęcia.
*Oczami Zayna*
Nie mam pojęcia co się stało, wstała i nagle upadła, powoli zamykała oczy, mówiłem do niej aby nie zamykała oczu, ale ona zamknęła je. Strasznie się wystraszyłem i bez zastanowienia wziąłem ją na ręce,poprzednio biorąc klucze od jej domu, telefony itp. Zaniosłem ją do mojego samochodu, posadziłem ją na przednim siedzeniu, a sam poszedłem zamknąć dom, zajęło mi to kilka sekund, wsiadłem szybko do samochodu i odpaliłem silnik, po chwili ruszyliśmy. Nie zważając na przepisy jechałem jak najszybciej się dało,ponieważ wiedziałem, że to moja wina, że to przeze mnie [t.i] coś się stało. Dojechaliśmy do szpitala, zawołałem szybko pielęgniarkę niosąc [t.i] na rękach, pielęgniarki szybko zawiadomiły lekarza, który przyjął ją natychmiast. Siedziałem tak z 3 godziny na korytarzu, a żadna pielęgniarka nie chciała mi udzielić informacji, a lekarz nie wychodził jeszcze z sali. Strasznie się martwiłem, przyszedłem do niej aby jej to wszystko wyjaśnić, a tylko pogorszyłem sprawę. Jeśli jej coś się stanie nie daruje sobie tego. Moje przemyślenia przerwał lekarz, podszedł do mnie i poprosił do swojego gabinetu. po jego minie sądzę, że to nie były najlepsze informacje, które dla mnie miał. Gdy wszedłem do gabinetu usiadłem i czekałem na informacje, które udzieli mi lekarz [t.i].
-Więc, jest pan mężem panny [T.I] [T.N] ?? Narzeczonym, jej chłopakiem, kimś z rodziny?
Oczywiście musiałem skłamać, ponieważ wszystkie opcje były jeszcze niedostępne, że to tak ujmę, tylko jedna została zrealizowana i znów ją odnowię.
-Jestem jej chłopakiem, mam zamiar jej się oświadczyć niedługo.
-Dobrze, w takim razie muszę pana poinformować, że panna [T.I] ........

***********************************************
Ciąg dalszy nastąpi XD przepraszam za takie opóźnienie,ale wiecie nauka teraz jest u mnie na pierwszym miejscu ponieważ ostatnia klasa gimnazjum i trzeba się teraz starać ^^ no więc na 1000% jutro pojawi się 2 cz. z Justinem. Nie jestem jeszcze pewna kiedy pojawi się kolejna z Zaynem, ale na pewno w tym tygodniu.
Przepraszam za jakiekolwiek błędy.
No więc nie zostało mi nic innego jak życzyć wam miłego czytania. Mam nadzieję, że się wam spodoba ta część. <33
CZYTASZ=KOMENTUJ !!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz