piątek, 27 września 2013

Imagin z Zaynem cz.6

Cz.6
Jak tylko weszliśmy do środka, od razu przywitał nas kolega Zayna James. Poszliśmy do "barku" i tam zamówiliśmy u kelnera wynajętego przez Jamesa 2 drinki. Gdy już je otrzymaliśmy poszliśmy się przywitać i oczywiście zapoznać z innymi. Troszkę czasu już upłynęło, gdy wyjęłam fona pierwsze co to spojrzałam na godzinę, była prawie trzecia nad ranem.O Boże, musiałam już wracać do domu. Więc postanowiła poszukać Zayna, który zapodział mi się jakieś pół godziny temu. Znalazłam go w końcu, ale to co zobaczyłam było okropne, nie wiem jak mógł mi to zrobić, wie o tym dobrze, że już kiedyś przeżyłam jedną zdradę, ale w tedy on przy mnie był, a teraz go nie będzie przy mnie, nie będzie przy mnie nikogo. To bardzo zabolało.
-Jak mogłeś?-Powiedziałam wycofując się do tyłu. Myślałam, że powiedział to cicho, ale jednak to usłyszał. Jedyne co mógł zobaczyć to całą zapłakaną mnie uciekającą z mieszkania kolegi. nie znałam drogi powrotnej, więc zamówiłam taksówkę, ale zanim dojechała Zayn zdążył mnie tak jakby dogonić.
-Słuchaj [t.i].to nie tak jak myś-Tu mu przerwałam.
-To nie tak jak myślę? No więc tak jak widziałam, tak?-Krzyczałam na niego szlochając.-Wiesz doskonale, że nie na widzę tej lafiryndy. Ty ją dalej kochasz, prawda? Wykorzystałeś mnie, aby ona była zazdrosna, ale ja cię pokochałam, myślałam, że ty mnie też, ale się myliłam najwidoczniej.- Powiedział już te słowa troszkę ciszej dalej szlochając, na całe szczęście taksówka się pojawiła, a ja  do niej wsiadłam. Zayn stał tam ja wryty, nie zaprzeczał, czyli miałam rację. nie wiem jak on tak mógł, Ja go kocham, Najwidoczniej bez odwzajemnienia, to najgorsza miłość.

******************************************
Hej, przepraszam, że taki krótki, ale mam zły humor no i mało czasu, jutro dodam kolejną i w niedziele pojawi się z Justinem. Przepraszam za jakiekolwiek błędy. Miłego czytania życzę.

wtorek, 24 września 2013

Imagin z Justinem.


Cz.1
Mam na imię [t.i], jestem z Justinem 3 miesiące(Moją najlepszą przyjaciółką jest Diz.). Było wszystko okej, tak jak w każdym związku kłótnie, pieszczoty, czułe słówka itp. Niestety dzień w którym wszystko miało się zmienić był coraz bliżej.
Justin wyruszał w trasę, oczywiście mówił mi, że jestem tą jedyną i że mnie kocha jak nikogo innego, wierzyłam mu bo go kochałam. No właśnie kochałam, nadal go kocham, ale on nie może się o tym dowiedzieć. Moja historia zaczęła się gdy Justin miał wyjechać w trasę. Przez cały miesiąc dzień w dzień dzwonił do mnie i się pytał jak się czuję, czy jest wszystko w porządku, jak on mnie kocha i jak bardzo tęskni, codziennie video czat i sms-y. Ale to się zmieniło z dnia na dzień, zaczął coraz rzadziej dzwonić, pisać sms-y i nie odbierał rozmów video, to było bardzo dziwne. Pewnego dnia w ogóle już nie zadzwonił, sprawdziłam telefon czy przypadkiem nie napisał sms'a ale nic z tego. Przyszła do mnie koleżanka i zaczęłyśmy rozmawiać o różnych rzeczach.
-W ogóle widziałam Justina.
-Musiałaś zobaczyć kogoś podobnego bo Justin jest w trasie.
-Nie, to był na pewno on bo powiedział do mnie "siemka Diziii". Tylko on tak do mnie mówi, ty o tym dobrze wiesz.
-Ale on miał być w trasie, nie odzywa się do nie już od 2 tygodni, nie daje znaku życia, ja się o niego martwię i nie wychodzę z domu, a on co? A on pewnie mnie zdradza.-Po wypowiedzeniu tych słów zaczęłam płakać, Diz mnie pocieszała. Została u mnie na noc. Obudziłam się rano przez promienie słoneczne przebijające się do mojego pokoju przez zasłonę. Wstałam, wzięłam ciuchy i poszłam pod prysznic. Wytarłam się i ubrałam się w to: http://urstyle.pl/styl/miauu00/stylizacja/hghgjh/. Wyszłam z łazienki i zeszłam po cichu do kuchni, ponieważ myślałam, że Diz jeszcze śpi, ale się pomyliłam, zastałam ją robiącą śniadanie.
-Mmmmm, ale pachnie.-Powiedziałam śmiejąc się.
-Dzięki miśka.-Odpowiedziała ze szczerym uśmiecham, ona zawszę na mnie mówiła miśka.
Siadłyśmy przy stole i zjadłyśmy śniadanie.
-Wiesz-Diz zaczęła rozmowę-nie przejmuj się tym dupkiem, jak go tylko spot-nie dokończyła bo jej przerwałam.
-Nie, on myśli, że ja nic nie wiem, ale ja wiem i dostanie za swoje jak wróci.

************************************
Ta dam. no i jest Pierwsza część z Justinem :3 mam nadzieję, że zachcieć niektórych do czytania :) 
A to zdjęcie Diz:  

poniedziałek, 23 września 2013

Imagin z Zaynem cz.5

Cz.5
Nagle Zayn zrobił się poważny i stanął obok mnie, nie wiedziałam co się stało, stałam tak do puki nie zauważyłam jego byłej, chyba jego byłej nie byłam do końca pewna.
-Cześć złotko.Jak się beze mnie trzymasz?-Powiedziała Miranda uśmiechając się do niego. Jezu jak ja jej nie na widzę. Może krótko opowiem czemu: No więc chodziłyśmy razem przez 6 lat do podstawówki, przyjaźniłyśmy się ale ona zawsze odbijała mi chłopaków, lecz gdy chciała odbić mi przyjaciela powiedziałam, że mam tego dość i stałyśmy się "Nieprzyjaciółkami". Od tamtej pory rywalizujemy ze sobą. Ale ona i tak wygrała, zdobyła go, odebrała a on przestał do mnie dzwonić i tak kontakt nam się urwał, później było już tylko gorzej, on nie wiedział gdzie jestem a ja nie wiedziałam gdzie on jest, tak bardzo mi na nim zależało. Okej teraz powrót do teraźniejszości.
-Bez ciebie? było jak w raju.-Po tych słowach nie mogłam powstrzymać śmiechu i wybuchłam a zaraz potem Zayn do mnie dołączył.
-A ty [t.i] z czego rżysz ? Mało ci jeszcze ?- Zapytała patrząc na mnie z wyższością, a ja zrobiłam jej na złość bo wiedziałam, że ona dalej czuje coś do Zayna, ale on jest teraz mój i tylko mój.
-Choć kochanie, nie traćmy na nią czasu.- Po tych słowach Zayn przytaknął i musnął moje usta, chwycił mnie za rękę i zaczęliśmy kierować się w stronę wejście, gdy się odwróciłam wiedziałam, że Miranda kipi ze złości.
********************************
Przepraszam, że takie krótkie ale musiałam się pouczyć :// jak ja tego nie lubię, uwierzcie mi, że wolę tu pisać niż w zeszycie od polskiego prace domową.... Przepraszam za jakiekolwiek błędy, no i myślę, że się wam spodoba. Nie wiem kiedy następna część ale myślę, że pojawi się jeszcze w tym tygodniu :3
Tu zdjęcie Mirandy : 
a to ubranie Mirandy na imprezie: urstyle.pl/styl/Misiaa/stylizacja/stylizacja-5404/

niedziela, 22 września 2013

Imagin z Zaynem cz.4

Cz.4
No więc poszłam się ubrać, Założyłam to:http://urstyle.pl/styl/julia12329/stylizacja/na-impreze-268/
i zeszłam na dół.
-Wow...Wow- powiedział Zayn uśmiechając się.
-Dzięki. To co ...Idziemy?
-Tak, chodź. Powiedział chwytając mnie za rękę. Nie wiem czemu ale od początku miałam przeczucie, że go znam. Jechaliśmy jakieś 10 minut i zatrzymaliśmy się pod domem kolegi Zayna. gdy chciałam już wysiąść z auta ale on mnie wyprzedził i otworzył mi drzwi i pomógł mi wysiąść, niestety mój pech mi w tym nie pomógł i potknęłam się o krawężnik. Zamknęłam oczy aby nie widzieć jak upadam, ale nagle poczułam czyjeś ręce, gdy otworzyłam oczy zobaczyłam tylko piękne oczy Zayna i jego troskliwy wyraz twarzy.
-Nic ci się nie stało?-zapytała się z troską.
-Nie, nic dzięki tobie.-Pokazałam swój najlepszy uśmiech jaki miałam, no i nie obeszło się bez rumieńców, które wkradły mi się na poliki.
-Ślicznie wyglądasz jak się wstydzisz.- Wypowiedział te słowa tak tak inaczej, tak pociągająco, że nie mogłam się powstrzymać i rozbiłam swoje usta na jego ustach. Gdy oderwałam się od niego spojrzałam mu w oczy i zobaczyłam pożądanie w jego oczach.
-J-ja przepraszam.- Zrobiłam minę smutnego pieska. Złapał za mój podbródek i wtedy powiedział te 3 słowa:
-Kocham cię [t.i]. -OMG właśnie powiedział mi to co 6 lat temu zanim się wyprowadziłam. Tylko tym razem ja się nigdzie nie wyprowadzam i jestem w jego ramionach. Jest doskonale.
-Ja ja nie wiem co mam powiedzieć. Zayn to bardzo urocze, ale ja nie jestem pewna czy -Przerwała mi pocałunkiem, ale to nie był zwykły pocałunek, to był namiętny pocałunek, najlepszy w moim życiu.
-Teraz jesteś już pewna?- Zapytał z podniesionymi brwiami, wyglądał tak zabawnie a jednocześnie tak słodko.
-Tak teraz jestem pewna.- Powiedziałam udając poważną.
-Ja też cię kocham.- Powiedziałam uśmiechając się, nagle Zayn .......

**************************************************************
Przepraszam, że taki krótki, ale za to jutro pojawi się następna część, no i oczywiście przepraszam za małe opóźnienie ale brak czasu :/ obiecuję następny będzie troszkę dłuższy, ponieważ jadę do Sopotu do lekarza no i sami wiecie będę pisać na fonie. Mam nadzieję, że się wam spodoba :3

środa, 18 września 2013

Ważne !

Hej. 4 część będzie w piątek, ponieważ nie mam zbytnio weny :(
A tak przy okazji zapraszam was na bloga mojej przyjaciółki, Jest już pierwszy rozdział i zapowiada się naprawdę cudownie *.* http://darkness-one-direction-69.blogspot.com/  ZAPRASZAM ^^

poniedziałek, 16 września 2013

Imagin z Zaynem cz.3

Cz. 3 Dedykacja dla mojej SŁODKIEJ Dżarusi <33
Gdy skończyliśmy swoje czułości, zeszłam na dół aby zrobić naleśniki. Wyjęłam potrzebne składniki i zabrałam się do roboty. Naleśniki już gotowe a ja w ciąż czekałam na Zayna przy stole. W końcu zszedł na dół i przysiadł się do mnie, zaczęliśmy jeść i nagle mnie coś olśniło. Gdy spojrzałam na Zayna jak je przypomniało mi się jak mój dawny przyjaciel z przedszkola przychodził do mnie i zajadaliśmy się naleśnikami, to było nasze ulubione zajęcie.
- Zayn, jak masz na nazwisko?- Zapytałam patrząc z zaciekawieniem w jego oczy.
- Malik, a co?- Zapytał patrząc pytającym wzrokiem co dało mi do zrozumienia, że chce się dowiedzieć o co chodzi.
- No bo wiesz, jak byłam mniejsza to miałam takiego fajnego przyjaciela Zayna - W tej chwili zrobiłam największy i najbardziej szczery uśmiech jaki kiedykolwiek pojawił się na mojej twarzy - No i wiesz on chodził ze mną do przedszkola i codziennie przychodził do mnie na naleśnik. Przyjaźniliśmy się aż do 6 klasy, ponieważ się wyprowadziłam.
- A wiesz co, miałem taką bardzo dobrą przyjaciółkę, i teraz tak na ciebie patrzę i - Wstał, podszedł do mnie, wziął mnie na ręce i zaczął się razem ze mną kręcić w kółko wykrzykując tylko - Znalazłem moją [t.i]. Znalazłem ją po 6 latach szukania znalazłem cię. [T.i] nawet nie wiesz jak się cieszę, nie wiem jak mogłem cię nie poznać wcześniej.
-Ja także się cieszę.-Powiedziałam całując go w policzek.
-A pamiętasz jak się w tobie podkochiwałem przez 3 lata? - I wybuchł głośnym śmiechem, a ja do niego dołączyłam.
-Tak pamiętam, i to jak graliśmy w butelkę w klasie i mnie pocałowałeś, a później Agatę i to jak się wkurzyłam i nie odzywałam się do ciebie przez 2 tygodnie ....- I znów śmiech. Wspominaliśmy tak do końca dnia, aż Zayn dostał sms'a od kolegi, że miał do niego wpaść na imprezkę, i zaczął się ubierać.
-Przepraszam, zapomniałem. Ej mała, może pójdziesz tam ze mną ?- Zapytał z zadziornym uśmieszkiem, jak ja kocham ten jego wyraz twarzy.
-Em, no nie wiem czy mogę, twój kolega nie będzie miał ci za złe jak mnie weźmiesz ze sobą?
-No oczywiście, że nie. Co ja tam sam niby robić? Idź się ubrać i schodź na dół, będę czekać.-Posłał mi ten śliczny uśmiech. O mamo co ja bym zrobiła aby uśmiechał się tak ciągle ? Bardzo dużo.

********************************************
przepraszam, że taki krótki, ale jestem chora i źle się czuję. obiecuję, że w czwartek też się pojawi, ten po prostu jest taki dla wyjaśnienia można powiedzieć. Przepraszam za jakiekolwiek błędy.

niedziela, 15 września 2013

Imagin z Zaynem cz.2

Cz. 2
Gdy doszliśmy do domu stanęłam przed nim i postanowiłam mu podziękować.
*Rozmowa*
-Dziękuję- I wtedy spojrzałam na ziemię bawiąc się palcami. On złapał mnie za podbródek i uniósł do góry tak abym spojrzała mu w oczy.
-To ja dziękuję-Po tych słowach zaczął się do mnie zbliżać. Gdy się ocknęłam nasze usta były już złączone. Jego pełne usta musnęły moje ostatni raz zanim się oddalił, gdy już to zrobił to stał i czekał na moją reakcję. Zarumieniłam się i przegryzłam dolną wagę, Zayn powtórzył tą czynność, wyglądał tak słodko jak to robił. 
-To może ja już pójdę- Gdy to powiedział wpadłam na pomysł. Gdy się zaczął oddalać krzyknęłam.
-Zayn!- krzyknęłam na tyle głośno aby mnie usłyszał.
-Słucham-odpowiedział ze spokojem w głosie i uśmiechem na twarzy. 
-Może ... przenocujesz dziś u mnie?-Spytałam nieśmiało z rumieńcem na twarzy.
-Jeśli to nie problem-Uśmiechnął się zadziornie i ruszył w moją stronę.
Gdy już był przymnie otworzyłam drzwi aby wszedł do środka. Zaproponowałam aby usiadł w salonie na kanapie. 
-Wiesz, nie mam tu pokoju gościnnego więc ty będziesz spał u moim pokoju a ja na kanapie.
-Nie pozwolę abyś spała na kanapie, więc ty w swoim łóżku a ja na kanapie mogę się przespać.
-Na to się nie zgadzam, ale już wiem. Później ci powiem a teraz może obejrzymy jeszcze jakiś film ?
-Okej, jaki proponujesz?-Zapytał z uśmiechem, na prawdę ładnie mu było z takim wyrazem twarzy.
-Lubisz horrory? -Spytałam pokazując mu płytę z napisem "Piła 3". On tylko przytakną pokazując szereg swoich ślicznych białych ząbków. Zaczęliśmy oglądać, no i niestety w niektórych momentach się przestraszyłam i przytuliłam do Zayna, ale raczej mu to nie przeszkadzało bo widziałam jak się "potajemnie" uśmiecha. Po obejrzanym filmie poszłam na górę pościelić łóżko, dzięki temu, że moje łóżko jest ogromne mogliśmy spać na nim oboje. Powiedziałam Zaynowi, że może się wykąpać, dałam mu ręcznik, zapasową szczoteczkę do zębów i wskazałam łazienkę. Jak wyszedł ja już także byłam gotowa do spania ( skorzystałam z drugiej łazienki na dole), wyjaśniłam mu, że śpimy w jednym łóżku ale trzymamy się swoich połówek. Oczywiście się zgodził. Poszliśmy do mojego pokoju, położyliśmy się. Nie mogłam zasnąć bo się bałam.
-Zayn, śpisz?- zapytałam szeptem.
-Nie, jeszcze nie. Coś się stało?- Zapytał troskliwym głosem.
-Nie mogę zasnąć, za bardzo się boję. Mogę się do ciebie przytulić??- zapytałam odwracając się w jego stronę, gdy byliśmy twarzą w twarz zrobiłam minę smutnego szczeniaczka. Nic nie odpowiedział tylko przybliżył się do mnie i mnie mocno przytulił. Powiedziałam ciche "Dziękuję" a on mnie pocałował w czoło i gładził moje włosy, aż w końcu zasnęłam w jego ramionach.
*Rano*
Gdy się obudziłam dalej byłam w objęciach Zayna. Spojrzałam na jego twarz, on już nie spał. Zastanawiałam się od jak dawna się tak na mnie patrzy. Gdy się zorientował, że już nie śpię posłał mi miły uśmiech.
-Dzień dobry. Jak się spało?
-Dzień dobry. Bardzo dobrze. - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy. Na chwilkę zamknęłam oczy, ponieważ promienie słońca, które przebijały się przez moje okno oślepiło mnie, gdy chciałam je otworzyć poczułam jak Zayn rozbił swoje usta na moich. To było dla mnie zaskoczeniem. Ten pocałunek trwał i trwał ja nie chciałam go skończyć, z sekundy na sekundę pogłębiał go a ja nie zaprzeczałam ......

*****************************
Przepraszam za tak długą przerwę, ale niestety szkoła. teraz będę mieć troszkę więcej luzu i postanowiłam pisać jedną część tygodniowo. Przepraszam za błędy jeśli jakieś będą. Następna część zjawi się najprawdopodobniej w czwartek-piątek. CZYTASZ= KOMENTUJ